Mhhroczny humor.... Strona: 126

Dodano: 2010-08-20 11:44

Nie ma to jak ironia :)


+Non Omnis Moriar+


Dodano: 2010-08-20 20:59 Zmieniono: 2010-08-20 21:02



:)


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2010-08-20 21:31



Czasem z pozoru smutne rzeczy mogą bawić :)


Aetas dulcissima adulescentia est


Dodano: 2010-08-21 00:14

Wielce romantyczna historia miłosna - część 1


płonące kościoły, wino i dziewice - to co tygryski lubią najbardziej


Dodano: 2010-08-21 00:19

Wielce romantyczna historia miłosna - część 2


płonące kościoły, wino i dziewice - to co tygryski lubią najbardziej


Dodano: 2010-08-21 15:45


Dodano: 2010-08-21 15:55

myślę, że powinni się reklamować na tym portalu. Dobry target :D



Dodano: 2010-08-21 16:25

Mhhroczny Muse mnie zabił.

Natomiast ostatnio wykopałam ot cuś takiego: http://pytamy.pl/question/ktore-gatunki-i-zespoly-metalowe-sa-czyste/1 . "Trash metal" najlepszy.



Dodano: 2010-08-21 22:36


"[...]prawdziwa droga do serca mężczyzny to sześć cali stali pomiędzy jego żebrami. Czasami cztery cale wykonają zadanie, ale żeby mieć całkowitą pewność, wolę mieć sześć. Zabawne, jak falliczne przedmioty są tym bardziej użyteczne, im są większe."


Dodano: 2010-08-24 03:15

O, rewelacja. Mniejsza z demotywatorami.

DZIEŃ NIE CAŁKIEM IDEALNY

6:00 - najlepszy czas na seks. Stoisz przed swoimi drzwiami. Przypominasz sobie, że poznałeś wczoraj wieczorem dziewczynę i jechaliście do ciebie. Potem nie pamiętasz nic, bo usnąłeś w nocnym autobusie. To było cztery godziny, trzy pętle i jeden autobus dzienny temu. Nagle sobie przypominasz jak wyglądała ta dziewczyna i twoje hormony jednak dochodzą do wniosku, że to nie jest najlepszy czas na seks. Nie mówią natomiast czemu masz w ręku drogowy pachołek.

6:02 - 6:12 - szykuj się do snu. Różnica w zalecanych porach zależy od tego jak długo próbowałeś otworzyć drzwi. Bywa. Pamiętaj, że twój mózg będzie gotowy na takie problemy dopiero o 10:00.

10:00 - czas na trudne problemy. Budzisz się i zastanawiasz, czy powinieneś wstać i uratować resztki tego dnia, czy może jednak się nie przejmować i jeszcze pospać. Gdzieś w połowie tej myśli, zasypiasz. Twój drugi ulubiony mięsień (po piwnym) znów spisał się na medal w krytycznej sytuacji. Nic dziwnego - o dziesiątej po długiej nocy, twoja pamięć krótkotrwała jest wyjątkowo krótkotrwała.

13:00 - pobudka. I najlepszy czas na seks. Przynajmniej dopóki nie stawiasz nóg na zimnej podłodze i twój poranny wzwód znika jak, za przeproszeniem, ręką odjął.

13:05 - szykuj się do snu. Wyjście z pokoju zagradza ci ten przeklęty pachołek niewiadomego pochodzenia. Nie mogąc się zdecydować co z tym fantem zrobić, stwierdzasz, że najbezpieczniej będzie wrócić do łóżka.

14:27 - telefon. To więcej niż pewne, że ktoś postanowi przerwać twój sen. W zależności od dnia i twojej sytuacji życiowej, będzie to twój szef, twoja matka albo twój operator z informacją, że możesz dostać pakiet smsów i telefon za złotówkę. Naukowcy udowodnili, że 14:27, na kacu, to zdecydowanie najgorsza pora na odbieranie telefonu, dlatego pytasz rozmówcę, czy wie skąd wziął się ten pachołek w drzwiach twojego pokoju i odkładasz komórkę. Bez większego zainteresowania zauważasz, że wychodząc wczoraj z domu miałeś inny model.

14:30 - weź tabletkę, nie bierz zastrzyku. Witaminy są bardzo ważne, więc jeśli masz pod ręką jakiś proszek - zażyj go. No, chyba, że to proszek do prania. Nie za bardzo wiemy, którzy to naukowcy (ci cytowani za Deserem o godzinie 16:00) twierdzą, że powinniśmy sobie robić zastrzyki za każdym razem gdy mam wysoki poziom endorfin, ale tak jak z pełnym przekonaniem polecaliśmy leżącą w pobliżu tabletkę, jeszcze mocniej odradzamy leżącą w pobliżu strzykawkę.

15:00 - idź na spacer. No chyba, że akurat masz piwo w lodówce.

16:00 - czas na trudne problemy. To jest ten moment. Albo dojdziesz do siebie, albo do sklepu/lodówki po kolejne piwa. Szkoda, że twój mózg poszedł kilka godzin temu rozklejać po mieście ogłoszenia o zaginięciu glukozy.

16:15 - patrz godzina 15:00. Plus baton. Glukoza to podstawa.

17:30 - czas na ćwiczenia. Przestawiasz w kąt ten cholerny pachołek. Zdyszany wracasz na kanapę. Joseph Pilates może być z ciebie dumny.

18:30 - zdejmij buty. Uświadamiasz sobie, że od wczoraj masz cały czas na nogach buty. Stwierdzasz jednak, że czas na ćwiczenia już minął, dlatego nie robisz ostatecznie nic. W każdym razie nic, co nie produkuje odgłosu "psssst".

19:00 - kieliszek wina.

19:30 - śniadanie.

21:30 - telefon. Dzwoni twój kumpel i mówi, że wczoraj zamieniliście się telefonami. Chciałby swój z powrotem i proponuje żeby transakcję unieważnić w tym samym barze, w którym byliście wczoraj. Zgadzasz się. Nie, on też nie wie skąd masz ten pachołek.

21:40 - czas na trudne problemy. Ostatecznie jednak postanawiasz nie myć dzisiaj zębów.

22:30 - zbliżasz się do baru. I wpadasz w dziurę w chodniku. Upadasz boleśnie na tyłek. Złorzecząc całemu światu idziesz dalej. Powinni tam postawić jakiś pachołek, czy coś...

6:00 - najlepszy czas na seks. A ty znów jak ostatni debil stoisz pod drzwiami i nie możesz znaleźć kluczy. Trzymana w ręku doniczka z wielkim kaktusem nie ułatwia sprawy.


"[...]prawdziwa droga do serca mężczyzny to sześć cali stali pomiędzy jego żebrami. Czasami cztery cale wykonają zadanie, ale żeby mieć całkowitą pewność, wolę mieć sześć. Zabawne, jak falliczne przedmioty są tym bardziej użyteczne, im są większe."


Dodano: 2010-08-24 06:14

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Dodano: 2010-08-25 17:44


Life is complex: it has both real and imaginary components


Dodano: 2010-08-26 12:20


Muminki Cię widzą, Muminki Cię śledzą, Muminki Cię dorwą, zabiją i zjedzą


Dodano: 2010-08-26 19:59

Destrukcja- szok ! a najlepsze te wpisy !!
Czy to jeszcze Polska ?Czy Ciemnowiecze!?


Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy


Dodano: 2010-08-27 09:55

[URL=http://]http://babol.pl/kat,1025465,title,Kiwi-Tonio-skonczyl-kariere,wid,12606432,wiadomosc.html?ticaid=5ac71[/URL]

uśmiałem sie do łez xD


.


Dodano: 2010-08-27 11:59


Dodano: 2010-08-27 12:09

http://wiadomosci.onet.pl/182503,21,6,pokaz.html


Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!


Dodano: 2010-08-27 12:12

Rysunki Pana Krynickiego miażdżą. Śledzę je na bieżąco.


Wierzę w Boga, Ojca Wszechmogącego ...


Dodano: 2010-08-27 13:07

Benjamin_Breeg napisał(a):
http://wiadomosci.onet.pl/182503,21,1,pokaz.html




Trzynaście lat temu znałam kolesia, który miał bluzę z takim samym rysunkiem tylko bez kolorów - dlatego mało oryginalne mi się wydaje. Ale za to budzi wspomnienia, ciekawe co tam u Pana Aleksandra teraz słychać?



Dodano: 2010-08-27 13:41

sphinxia napisał(a):
dlatego mało oryginalne mi się wydaje.

A mnie nie. Temat bardzo na czasie i sam rysunek można interpretować na różne sposoby.
Jak mniemam, z interpretacją tą, nie będziesz miała większego problemu.


Wierzę w Boga, Ojca Wszechmogącego ...


Dodano: 2010-08-27 13:58

Benjamin_Breeg napisał(a):
[quote:bdb3b86c46="sphinxia"]dlatego mało oryginalne mi się wydaje.

A mnie nie. Temat bardzo na czasie i sam rysunek można interpretować na różne sposoby.
Jak mniemam, z interpretacją tą, nie będziesz miała większego problemu.[/quote:bdb3b86c46]


Bo nie znałeś Aleksandra
Owszem, różnie można interpretować, choć pierwowzór rysunku zapewne co innego miał oznaczać.



Dodano: 2010-08-29 13:30

Warszawa, rok 2020. Wycieczka szkolna uczniów szkoły podstawowej zwiedza stolicę.

- Uwaga, dzieci, dochodzimy do ulicy Lecha Kaczyńskiego, która przez wiele lat była nazywana Krakowskim Przedmieściem - mówi pani nauczycielka.
- Jak to? Przecież przed chwilą byliśmy na ulicy Lecha Kaczyńskiego!
- Oj, Piotrusiu, znowu nie uważałeś. To nie była ulica, tylko aleja, i nie Lecha Kaczyńskiego, tylko Prezydenta Kaczyńskiego.
- Psze pani, a co to za budynek?
- To Sanktuarium Lecha Kaczyńskiego Jedynego Prezydenta IV RP, dawniej był to Pałac Prezydencki. Chciałabym wam zwrócić uwagę na stojące przy bramie krzyże. Wiecie skąd się wzięły?
- Kogoś tu ukrzyżowali?
- Nie, Wojtusiu. No jak to? Nie wiecie?
- Nie wiemy, psze pani.
- No przecież macie w tygodniu po 5 lekcji z historii życia Lecha Kaczyńskiego.
- No tak, ale w podstawówce przerabia się tylko młodzieńcze lata Kaczyńskiego, ostatnio mieliśmy lekcje o Pierwszej Komunii pana prezydenta.
- Jak to młodzieńcze lata? A reszta?
- Resztę żywota Lecha Kaczyńskiego przerabia się dopiero w gimnazjum i liceum, psze pani.
- Aaaa, chyba, że tak. No więc słuchajcie, drogie dzieci. Ten wielki krzyż postawiono tu po śmierci pana prezydenta, aby oddać cześć jego pamięci i przez długie lata toczono walki, aby mógł tu pozostać. Na szczęście teraz może tu stać i nikt go nie zabierze.
- Psze pani, a można sobie przy nim zrobić zdjęcie?
- Można Martynko, ale uważaj, aby go nie dotknąć, bo jest na nim metalowa siatka, która jest pod wysokim napięciem. To takie zabezpieczenie, gdyby ktoś próbował zabrać stąd krzyż.
- A ten mniejszy krzyż to skąd?
- Ten mniejszy postawiono, aby uczcić pamięć tych, którzy bronili tego dużego krzyża.
- Psze pani, a wejdziemy do środka pałacu?
- Niestety, nie możemy, bo właśnie jest w nim remont. Włoscy malarze malują olbrzymi fresk na suficie.
- Psze pani, a co to jest fresk?
- Takie malowidło na suficie, widzieliście przecież fresk w Kaplicy Sykstyńskiej.
- Ja nie widziałem.
- Jak to, Wojtusiu? Nie byłeś z nami rok temu na wycieczce Śladami Wielkiego Męża Stanu misje zagraniczne Lecha Kaczyńskiego?
- Nie, bo byłem wtedy chory.
- A, psze pani, a co będzie na tym fresku namalowane?
- Arcydzieło, moje drogie dzieci. Będzie na nim przedstawione jak Bóg przekazuje Lechowi Kaczyńskiemu berło i koronę, aby zaprowadził porządek na Ziemi.
- Oj, to szkoda, że nie można wejść do środka i zobaczyć.
- Mówi się trudno, ale możemy obejrzeć pałac, to znaczy sanktuarium z zewnątrz, też jest co oglądać.
- Ooo, a co to są za tablice?
- To 14 stacji przedstawiających mękę Lecha Kaczyńskiego, jaką przeszedł w czasie swojego życia.
- Stacja 7 Lech Kaczyński kłóci się z Donaldem Tuskiem o krzesło w Brukseli.
- Ale fajne!
- A patrzcie tu: Lech Kaczyński przez Niemców kartoflem nazwany!
- No już starczy, musimy iść dalej, a mamy jeszcze tyle do zobaczenie w Warszawie.
- O kurcze! Patrzcie to! Co to za wielkie bryły, psze pani?
- Oj, Piotrusiu, przecież widać, że to buty.
- A po co ktoś postawił taki wielki pomnik butom?
- To nie jest pomnik butów, tylko pierwszy element budowanego pomnika Lecha Kaczyńskiego. Na razie zrobili mu tylko buty, ale cały czas budują resztę postaci.
- Ale psze pani, ten pomnik będzie tak wielki, że jego głowy w ogóle nie będzie widać z ziemi!
- No, w Warszawie na pewno nie da się zobaczyć twarzy pana prezydenta, ale za to z Moskwy jego srogie spojrzenie będzie widoczne doskonale...


pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html


Dodano: 2010-08-29 15:31

Hahahah Zgredzie rozwaliłaś mnie tym :D


"[...]prawdziwa droga do serca mężczyzny to sześć cali stali pomiędzy jego żebrami. Czasami cztery cale wykonają zadanie, ale żeby mieć całkowitą pewność, wolę mieć sześć. Zabawne, jak falliczne przedmioty są tym bardziej użyteczne, im są większe."


Dodano: 2010-08-29 17:51

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

Ktoś pamięta?


Chodzą słuchy, że się panowie reaktywowali po 15 latach. To może być wielki powrót.


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Dodano: 2010-08-29 23:54

Co wy ku**a wiecie o prawdziwym gangsta rapie?



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło